Archiwum - kwietnia 2006

linkologia.pl spis.pl

"Smucicie się nad martwym ptakiem, ale nie nad martwą rybą. Szczęśliwi ci, którzy mają głos."

Na początek zadam pytanie. Jak to jest, że ludzie kiedy się z nimi rozmawia często mówią o tym jak to ekipy się rozpadają, ludzie się wykruszają, jak to się znajomości zamazują i nie ma się z kim spotkać itp. Kiedy jednak przyjdzie co do czego i chcesz gdzieś wyjść i się z kimś spotkać to nagle okazuje się, że w jakiś sposób wszyscy już są gdzieś umówieni, że akurat z kimś się spotykają…

Kolejna sprawa. Praca. To dopiero porażka. Taka fajna propozycja stała przede mną. Ale oczywiście jak przyszło co do czego to w sumie nie opłacało mi się to. Godziny pracy okazały się być takie, że trzeba zmienić szkołę na zaoczną. A przez to, że jestem w „rozbitej” rodzinie musiał bym z mojej wypłaty tracić 400zł na dom. I w sumie wychodzi, że pracował bym 8h dziennie a w weekendy miał szkołę. Zawalił bym sobie cały tydzień i nawet nie miał bym czasu dla siebie za jedyne 300 zł miesięcznie na rękę. Kaszana totalna. Ale teraz widnieje przede mną wizja pracy w ogródku.

A na koniec chciał bym przeprosić ludzi za moje zachowanie które niestety często może być nieznośne itp.
- Ciebie Gosiu, za naszą ostatnią rozmowę na gg i to ciągłe wypominanie.
- Ciebie Kici za moje ciągłe lekceważące teksty i w ogóle.
- Ciebie Anetko, Psotko, Madzioreks za częste dokuczanie.
- Ciebie Misiu nie przeproszę! Bo nie zostajesz mi dłużny.
- I wszystkich innych którzy doznali z mojej strony nieodpowiedniego zachowania.
Przepraszam.

Mamo piszę do Ciebie wiersz,
Może ostatni, na pewno pierwszy.
Jest głęboka, ciemna noc,
Siedzę w łóżku a obok śpi ona
I tak spokojnie oddycha.

Dobiega mnie jakaś muzyka,
Nie to tylko w mej głowie szum.
Siedzę i tonę i tonę we łzach,
Bo jest mi smutno, bo jestem sam.
Dławi mnie strach.

Samotność to taka straszna trwoga,
Ogarnia mnie, przenika mnie.
Wiesz Mamo, wyobraziłem sobie, że
Że nie ma Boga, nie ma nie!

Spokojny jest tylko mój dom,
Gdzie Ty jesteś a mnie tam nie ma.
Gdzie nie wrócę już chyba, chyba nie.
Mamo bardzo Cię kocham, kocham Cię!

Myślałem, że Ty skrzywdziłaś mnie,
A to ja skrzywdziłem Ciebie.
Szkoda, że tak późno pojąłem to.
Tak późno to, to zrozumiałem.
Zrozumiałem to.

Samotność to taka straszna trwoga...

kzmarch : :

Strona główna


Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
272829303112
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

rulze | obbrusydekorac | lirilacik | lucid-dreamer | spink | Mailing